Złoty Deszcz

Premiera - Supraśl, 30.01.2015

Obsada

Autor tekstu, reżyser: Piotr Tomaszuk
Asystent reżysera: Miłosz Pietruski
Scenografia oraz filmy: Mateusz Kasprzak
Montaż: Agnieszka Waszczeniuk
Asystenci scenografa: Dariusz Matys, Paulina Liziakowska
Ścieżka dźwiękowa: Wojciech Żukowski

Występują: Dariusz MatysMiłosz PietruskiPaula CzarneckaKatarzyna GacalUrszula Chrzanowska oraz Piotr Tomaszuk

Tron dla króla kłamczuchów i berło z prawdziwego złota otrzyma ten, kto okłamie nas tak, że uwierzymy, bo u nas można, a nawet trzeba kłamać, ale musisz to robić doskonale! Głosujcie! Bo macie szansę na złoty deszcz!

Teatr Wierszalin, z niewątpliwą przyjemnością, pragnie przedstawić swą pierwszą w 2015 roku premierę. Spektakl, którego aktualność treści dorównuje nowoczesności formy. Multimedialne widowisko z głęboko antymedialnym przesłaniem. Komedię o polityce zmieniającej się w farsę i o telewizji, która stała się wydmuszką i karykaturą medium informacyjnego. O sztuce manipulacji, jakiej dokonuje nieliczna grupa na milionach. Z wielkimi pieniędzmi w tle. Co w tym galimatiasie treści pada gęściej? Co wybija się na pierwszy plan? Kłamstwa? Wulgaryzmy? Pieniądze? Seks? Sława? A może to swoista mieszanka wszystkiego?

Z supraskiej sceny na widzów leją się strugi współczesności, będącej mieszanką mediów, popkultury i polityki. Świat, który tak dobrze znamy, ale boimy się o nim mówić głośno. Że jest – i jest taki właśnie, jaki jest. Oto pada “Złoty Deszcz” dla wybranych, a skoro wypełnia go blichtr i tandeta mentalna, znalazł się reżyser, który przedstawi go z całym okrucieństwem i zapamiętałością.Niestroniący od kontrowersji i śmiałych scenicznych wizji, do których przyzwyczaił swoich widzów, autor tekstu i reżyser  Piotr Tomaszuk, wcześniej czerpiący z historii i przeszłości, tym razem sięga po, nie tyle nawet współczesną, co bieżącą i paląco aktualną tematykę, dokonując jej brutalnej wiwisekcji na oczach zszokowanej publiki. Funkcją teatru jest opisywanie świata, a skoro stał się on wydmuszką i karykaturą, taki jest też w wizji Tomaszuka.

Oś nie do końca zarysowanej, szarpanej fabuły, skupia się wokół świata tzw. “celebrytów” i telewizyjnych osobowości “znanych z tego, że są znane”. Syn szefa stacji telewizyjnej pada ofiarą sprytnego manipulatoraktóry, korzystając z mechanizmów, jakie stwarza współczesna i upadła (pop)kultura medialna, kłamstw i manipulacji, robi błyskotliwą karierę. Karierę na wzór współczesnego Nikodema Dyzmy. Podział na równych i równiejszych, sprzedajność,  buta elit, alegoria zepsutej władzy, uprawiana na użytek milionów gra pozorów – oto czym jest tytułowy “Złoty Deszcz” dla tych równiejszych. Doprawdy gorzką pigułkę przychodzi przełknąć widzom raczonym obrazami zakulisowych machinacji dokonywanych przez grupę trzymającą władzę i pieniądze na ich psychice i pozornie wolnych wyborach, symbolizowanych tutaj przez teleturnieje i SMSowe głosowania, a podszytych obłudą i próżnością.

Forma językowa, w jakiej aktorzy Wierszalina serwują swoją diagnozę współczesności, kipi grotestkową wulgarnością. Dla wrażliwego odbiorcy może brzmieć szokująco i obrzydliwie. Jednak, jak każdy spektakl ekipy z Supraśla, jest to intencjonalne przekraczanie granic. Teatr musi  być żywy. Autentyczny, bo tylko taki wywołuje rezonans i interakcje z widzami, na których przecież tak zależy reżyserowi i twórcy eksperymentu, jakim z pewnością jest “Złoty Deszcz.”Całości obrazu dopełnia oryginalna, najeżona nowinkami technicznymi scenografia, stworzona przez Mateusza Kasprzaka. Proste, acz wymowne w swej symbolice rekwizyty (platynowy “Orgazmus” czy złote berło) współgrają z nowoczesnymi multimedialnymi projekcjami. Obserwator jest atakowany z każdej strony obrazem i dźwiękiem. Czy wytrzyma?

Czy ironia i  sarkazm, ukryte pod maską obscenicznej wulgarności, zmuszą widza do wyjścia z teatru, czy raczej kontemplacji nad mechanizmami rządzącymi i kondycją kompleksu medialno-rozrywkowego, który zamiast uczyć bawić – ogłupia i manipuluje? Tak też jest ze “Złotym Deszczem” – eksperymentując z formą, nie udziela jednoznacznych odpowiedzi. Przekracza granice, dawno przekroczone w rzeczywistości, którą ma parodiować. Jak mawiał profesor Andrzej Łapicki – “komedia jest wtedy, kiedy się ludzie śmieją. A się śmieją.” Nawet, jeśli zaciskają przy tym pięści. 

Warsztaty Teatru Wierszalin

P W Ś C P S N
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Zarezerwuj bilet on-line - kliknij

Dorota Sokołowska
Polskie Radio Białystok

Kontrowersyjna w treści i formie - to najnowsza premiera w Teatrze Wierszalin. To "Złoty deszcz" - opowieść o kłamstwie, prymitywach, którzy stają się celebrytami, współczesnych postaciach z życia publicznego.

Monika Żmijewska
Gazeta Wyborcza

Świat to wyjątkowo odrażający i twórcy aktorsko dają z siebie wszystko, by to wrażenie nie traciło na intensywności przez cały spektakl. Wszystko tu bowiem jedzie na najwyższej nucie i w wersji mocno wynaturzonej kitłasi się w jednym worku: seks, dragi, przemoc, obsceniczne gesty, żenujące pomysły, cynizm, głupota i obłuda. Oto konsumpcyjny medialny show-biznes, w którym nie ma miejsca na sentymenty, liczy się kasa, sława i słupki oglądalności. 

Obiektyw
TVP Bialystok

„Złoty deszcz” dzieje się tu i teraz.

Anna Dycha
bialystokonline.pl

"Złoty deszcz" to opowieść o życiu w kłamstwie, które budują współczesne media. Telewizja, ogłupiające teleturnieje, reality show, kolorowe pisma. Potrafią z największych prymitywów uczynić celebrytów, którzy dojdą "na szczyt". Wierszalin stawia na satyrę, ale czy jest to próba udana? 

Anna Kopeć
Kurier Poranny

Tragifarsa o obłudnym świecie mediów, obrzydliwym konsumpcjonizmie i prawdziwym obliczu współczesnego showbiznesu. Sztuka "Złoty Deszcz" napisana i wyreżyserowana przez Piotra Tomaszuka na scenie eksperymentalnego Teatru Wierszalin szokuje, zniesmacza i słusznie przez niektórych widzów określana jest mianem skandalu.

Maciej Żywno
Wicemarszałek Województwa Podlaskiego

Piotr Tomaszuk i  Teatr Wierszalin w dzisiejszym ,,Złotym Deszczu" zabrali widzów w przestrzeń głębokich doznań oraz emocji. Było miejsce na oburzenie, na śmiech, smutek, odrobinę zażenowania, na to, co można w prawdziwym świecie show biznesu i polityki spotkać. Coś było przejaskrawione, coś bardzo realne. I daleko mi do recenzenta, ale nie żałuję, że odwiedziłem dzisiaj Teatr Wierszalin. Zachęcam wszystkich do obejrzenia spektaklu, do przeżycia czegoś nowego, odważnego w sztuce, ale i do refleksji nad życiem jakiego właśnie nie chcemy. Być może to początek zmian?

 Strona główna |  Zobacz pozostałe strony: Aktualności · O Teatrze · Zespół · Spektakle · Warsztaty · Bilety  · Archiwum zdjęć · Filmy · English version

Śledź nasze profile w mediach społecznościowych: Facebook · Instagram · Twitter · Vimeo


BIP