Don Kichot - improwizacje

Premiera - Supraśl, 10.04.2015

Obsada

Miguel de Cervantes - Piotr Tomaszuk 

Sancho Pansa - Dariusz Matys 

Don Kichot - Rafał Gąsowski/Damian Strzała

Dulcynea - Zuzanna Czerniejewska

Już po raz drugi w tym roku supraski Teatr Wierszalin ma wielką przyjemność zaprezentować widzom kolejny śmiały, sceniczny eksperyment.

Oto najsłynniejsze dzieło wybitnego hiszpańskiego pisarza Miguela de Cervantesa – “Don Kichot.” Książka znana I wystawiana w mnogości form, w większości powielających archetypy. Nie tym razem. Nasza nowa premiera, intencjonalnie spowita mgłą tajemnicy, wyłamuje się z klasycznych ram. Wierni założycielskiej koncepcji bycia “laboratorium sztuki” poniżej (p)odpowiadamy jak.

Błędny rycerz z La Manchy w interpretacji Piotra Tomaszuka zyskuje zupełnie nowe oblicze. Jakie? Kluczem jest tu słowo: IMPROWIZACJA. Unikalna w swej odmienności. Reżyser flirtuje z różnymi konwencjami. Łamie reguły. Bawi się emocjami. Aktorzy, niepoddani ograniczeniom sztywności ról, nie są tu “amatorami powtarzającymi samych siebie, lecz zawodowcami wypełniającymi swe zadanie” (cyt. Piotr Tomaszuk). Zadanie poszukiwania nowych, niewypróbowanych dróg. Drogi te zmieniają swoje kierunki, ewoluują z przedstawienia na przedstawienie, a gdy zakończą swój bieg, gdy “będzie wiadomo już wszystko”, sceniczny eksperyment dobiegnie końca.

Autor stosuje legendarną wierszalinowską licentia poetica, dzięki której podlaski teatr zasłynął na całym świecie. Podlaska metafizyka pogranicza jest tu inspiracją dla płynności formy. Każda sztuka jest niepowtarzalna, ma charakter dzieła w trakcie tworzenia – “work in progress”. Swoboda konstrukcji jest tu bardzo czytelna – aktorzy, zarówno sam Cervantes (w tej roli Piotr Tomaszuk), Don Kichot (Damian Strzała/Rafał Gąsowski), wierny giermek Sancho Pansa (Dariusz Matys) czy ustawiona nieco z boku śpiewająca Dulcynea (Zuzanna Czerniejewska) poruszają się jedynie w ramach ogólnego charakteru postaci, nieustannie badając się I korespondując ze sobą, dialogując kwestiami, których próżno szukać w dziele Cervantesa. Słowa żyją w ludziach wczytanych w tekst, a dzięki nim ożywają również kreowane przez nich postacie. Każde przedstawienie różni się od poprzedniego, najciekawsze sceny są przenoszone I dołączane do całości materiału scenicznego, ale jednocześnie są modyfikowane, stają się nie tyle lustrzanym odbiciem, co wariacją na znany temat. Towarzyszą temu śpiew I taniec. Warto podkreślić, że nawet jak na standardy Wierszalina – “Don Kichot – improwizacje” to kreacja wyjątkowa: pełna niedopowiedzeń, zaburzeń rytmu, prowokacji. U Cervantesa błędny rycerz buntował się przeciw zastałej rzeczywistości, nie godził się na nią, protestował ostatkiem sił. Jego szaleństwo wynikało z idealizmu. Piotr Tomaszuk czyni podobnie – tworzy swoisty teatr buntu, wprowadzając do przedstawienia wątki mu bliskie I bardzo współczesne, prowokując dyskusję z widzami. Współczesna muzyka, której źródeł należy doszukiwać się w jazzie, pozwala aktorom mówić tekst Cervantesa na zasadzie melorecytacji, swoistych songów, którymi stają się kolejne sonety, a oszczędna, nawiązująca do rudymentarnego motywu skrzydeł wiatraka scenografia dopełnia całości oryginalnego przekazu. Akcentują również najważniejsze pytania. Zarówno te o kondycję sztuki, jej rolę (służyć czy raczej kreować rzeczywistość), jak I o granice wytrzymałości człowieka w zderzeniu z rzeczywistością, której I nie rozumie, I jednocześnie próbuje zmienić.

A co naprawdę symbolizują wiatraki? I czy szokują?

O co chodzi? I czy na pewno o to?

Przyjdź I przekonaj się sam.

Warsztaty Teatru Wierszalin

P W Ś C P S N
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

Zarezerwuj bilet on-line - kliknij

Anna Dycha
bialystokonline.pl

Prowokacja? Sceniczny eksperyment? Nowy spektakl w Wierszalinie
To miał być Cervantes, jakiego nie znamy. Rzeczywiście, Wierszalin zaskakuje. "Don Kichot" jest rodzajem scenicznego eksperymentu, w którym twórcy przemycili mnóstwo prawd o działalności supraskiego teatru.

Premiera dość nietypowa. Bez medialnych prób i zdradzania, co wydarzy się na scenie. Pewnie dlatego, że to propozycja dla wybranego grona odbiorców. Jednak nie wszyscy dotrwali do końca przedstawienia. A szkoda. Wystarczyło dać się ponieść konwencji. Bo przecież Wierszalin to niezależny teatr, który ma prawo eksperymentować.

Początek może wywołać zdziwienie. Na scenie siedzi Piotr Tomaszuk. Trochę czyta, trochę śpiewa (eksperymentuje z mikroportem). Na warsztat wziął teksty Miguela de Cervantesa. Podśpiewuje też Dulcynea. Sancho Pansa (Dariusz Matys) przygrywa na perkusji i tańczy w rytm flamenco. Wreszcie Don Kichot (Damian Strzała). Ten ma do dyspozycji gitarę."Witamy publiczność, która przyszła nas ocenić. Wyrazić swoje zdanie o naszej niemądrości, naszym szaleństwie" - zwraca się w pewnym momencie do widzów Tomaszuk.

Jednak w tym szaleństwie jest metoda. Dlaczego twórcy wybrali Don Kichota? Bo tak jak bohater Cervantesa, walczą z wiatrakami.Teatr eksperymentalny i komercjaPomiędzy tekstami hiszpańskiego autora Tomaszuk mówi, że mamy do czynienia z teatrem eksperymentalnym. "Dlaczego on ma być komercyjny?" - retorycznie pyta. Z takimi dylematami boryka się nie tylko Wierszalin. Wiadomo przecież, że kultura, zwłaszcza niezależna, musi być wspierana. "Więcej światła" - powtarzają artyści, gdy na scenie zalega ciemność. "Rachunki niezapłacone" - z przekąsem komentuje ktoś z widowni. I choć po przerwie sala mocno opustoszała, ci, którzy zostali dobrze wiedzieli, o co artystom chodziło. Choć przecież "wszystko już było i każdy się powtarza". "

Czym więc jest "Don Kichot"? Prowokacją? Scenicznym eksperymentem? Muzyczną improwizacją? Prawdziwym wyznaniem? Pewnie wszystkim po trochu. Jego twórcom nie można też odmówić autoironii, dystansu, odwagi i niezależności. Nie przypadkiem w finale spektaklu intonują "Kocham wolność" Chłopców z Placu Broni. 

 Strona główna |  Zobacz pozostałe strony: Aktualności · O Teatrze · Zespół · Spektakle · Warsztaty · Bilety  · Archiwum zdjęć · Filmy · English version

Śledź nasze profile w mediach społecznościowych: Facebook · Instagram · Twitter · Vimeo


BIP